Biuro Prasowe

Musiałek w TVN 24 BiŚ: Decyzja o nie przyjmowaniu uchodźców nie była roztropna.

 

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości nie dotyczył Polski, a Węgier i Słowacji. Te dwa państwa wniosły skargi na decyzję o relokacji pod koniec rządów Ewy Kopacz. Kiedy mieliśmy zmianę rządu w Polsce, rząd Beaty Szydło poparł stanowisko Węgrów i Słowaków. Dopiero teraz, Komisja Europejska będzie bezpośrednio odnosiła się polityki migracyjnej prowadzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Nie powinniśmy się spodziewać surowych kar finansowych. Bardziej niepojące jest to, że będziemy mieli słabszą pozycję negocjacyjną, w przypadku dyskusji o stałym mechanizmie relokacji – mówił w TVN 24 Biznes i Świat członek zarządu Klubu Jagiellońskiego i ekspert CAKJ ds. energetyki i spraw zagranicznych Paweł Musiałek.

Jeżeli chcemy blokować ten mechanizm, a inne państwa będą bardzo silnie naciskać na to, żeby go przyjąć to nie mamy obecnie żadnych argumentów. Jeżeli sprawy potoczyłyby się inaczej i moglibyśmy powiedzieć naszym partnerom, że wykazaliśmy pewną solidarność w ramach ustaleń podjętych przez rząd Platformy, wtedy nasze oczekiwanie wobec innych państw Unii, że zrozumieją naszą wrażliwość na kwestie polityki migracyjnej i bezpieczeństwa granic UE byłyby zasadne. Musimy też spojrzeć na to szerzej. Nasze oczekiwania solidarności w przypadku Nord Stream 2 czy innych spraw ważnych dla bezpieczeństwa energetycznego państwa pozostaną bez odpowiedzi jeżeli sami odmówimy takich gestów solidarności w kwestii polityki migracyjnej – uważa Musiałek.

Decyzja polskiego rządu o nie przyjmowaniu uchodźców nie była roztropna. Wystarczyło przyjąć niewielką liczbę uchodźców np. kilkadziesiąt lub kilkaset osób i nie mielibyśmy dzisiaj w tej kwestii problemów z Komisją Europejską. Przypomnę, że bardzo wiele krajów przyjęło znacznie mniej uchodźców niż deklarowały, dlatego że potrzeby Unii Europejskiej były znacznie mniejsze niż się spodziewano. UE doszła do porozumienia z Turcją, dzięki temu został zablokowany tzw. „główny kanał przerzutowy” nielegalnej imigracji – podkreśla ekspert.

Polski rząd nie zdecydował się na ten krok z przyczyn wewnętrznych. Polskie społeczeństwo oczekuje określonej polityki wobec uchodźców. Celowo podkreślam, że chodzi mi tu o przyjmowanie uchodźców, a nie imigrantów ekonomicznych. Polacy nie chcą przyjmować w żadnej liczbie uchodźców. Prawo i Sprawiedliwość ma bardzo mocny mandat społeczny i podejmuje decyzje zgodne z oczekiwaniami swojego elektoratu. Sondaże od kilku lat już pokazują, że zdecydowana większość Polaków nie chce przyjmować osób z innych kręgów kulturowych czy religijnych. Wynika to przede wszystkim z obserwacji polityki w tym zakresie podejmowanej przez państwa zachodnie. Gettoizacja przedmieść europejskich stolic, czy wreszcie zamachy terrorystyczne zniechęcają do otwartej polityki migracyjnej. Te czynniki wzmacniają strach Polaków przed przyjmowaniem uchodźców – podsumował Musiałek.


Biuro Prasowe
Biuro Prasowe
Cenisz nasze działania? Pomóż rozwijać Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego! Przekaż nam 1% podatku. Nasz KRS to: 0000128315
< Powrót do listy Aktualności