dr Mateusz Folwarski

Prezydent Duda wyciąga rękę do kredytobiorców

 

Prezydent Andrzej Duda przedstawił projekt nowelizacji ustawy o wsparciu dla kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy. Propozycja ma wspomóc między innymi osoby spłacające kredyty we frankach szwajcarskich, jednakże nie rozwiąże kompleksowo problemu „frankowiczów”, którzy oczekują zdecydowanie większego wsparcia od państwa.

Propozycja prezydenta jest próbą poprawy przepisów, które weszły w życie w 2016 roku. Głównym problemem wynikającym z funkcjonowania aktualnych regulacji jest brak skuteczności. Na mocy obowiązującej ustawy o wsparciu dla wszystkich kredytobiorców utworzony został Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, zarządzany przez państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego.  W Funduszu zgromadzono środki w wysokości około 600 mln złotych, niemniej jednak ich wykorzystanie na koniec 2016 roku wynosiło tylko 2%. Nieskuteczność tej pomocy spowodowana była m.in. warunkami stawianymi kredytobiorcom, oraz tym, że decyzja o wsparciu zależała praktycznie tylko od banku.

Omawiana nowelizacja dwukrotnie podnosi minimum dochodowe umożliwiające wnioskowanie o wsparcie (w 2016 r. była to kwota – po odjęciu od dochodu raty kredytu – 514 złotych na osobę w gospodarstwie domowym, wieloosobowym), oraz wprowadza procedurę odwoławczą dla kredytobiorcy w przypadku negatywnie rozpatrzonego wniosku przez bank. Aby zwiększyć dostępność do tego rodzaju wsparcia Prezydent RP proponuje zmniejszenie wskaźnika debet to income. Aktualnie kredytobiorcy mogący starać się o wsparcie muszą wydawać na ratę co najmniej 60% swoich miesięcznych przychodów – po nowelizacji 50%. Projekt wydłuża także okres pobierania zasiłku z 18 do 36 miesięcy oraz okres zwrotu zasiłku z 8 do 12 lat. Natomiast kwota zasiłku wzrośnie z 1500 do 2000 PLN.

Prezydencki projekt daje możliwość umorzenia części zobowiązań kredytowych jednorazową pożyczką (na preferencyjnych warunkach) w przypadku sprzedaży mieszkania w maksymalnej kwocie 72 000 PLN. Do realizacji tego celu ma powstać Fundusz Restrukturyzacyjny finansowany ze składek wszystkich banków obliczanych proporcjonalnie co do wysokości portfela kredytów w walucie obcej. W projekcie założono zmianę zadłużenia po kursie co najmniej takim jak z dnia wypłaty kredytu. Powstała różnica wynikająca z wartości zadłużenia w walucie obcej i w złotych pokrywana będzie bankowi ze środków funduszu.

Kredyty hipoteczne w walucie obcej, które nie są spłacane to zaledwie 3,5% ogółu kredytów zaciągniętych w walutach obcych (w przypadku kredytów złotowych 2,5%). Propozycje zmian są korzystne dla kredytobiorców, zwłaszcza w dostępności do środków pieniężnych pochodzących z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Osoby zaciągające kredyt w walucie obcej sugerowały, że problemem jest brak możliwości sprzedania mieszkania, gdyż często wartość kredytu jest wyższa aniżeli wartość nieruchomości. Tym bardziej rozwiązanie zaproponowane przez Prezydenta RP, czyli możliwość otrzymania jednorazowej pożyczki w wysokości 72 000 PLN w sytuacji, kiedy kwota uzyskana ze sprzedaży mieszkania nie pokrywa całego kredytu hipotecznego zaciągniętego na to mieszkanie, jest pomysłem sprzyjającym polepszeniu się sytuacji tych kredytobiorców.

Warto zaznaczyć, że projekt ustawy zakłada, że nie wpłynie ona na finanse publiczne państwa. Jest to dobre rozwiązanie, gdyż nie przerzuca finansowej odpowiedzialności na barki pozostałych obywateli, którzy nie będą beneficjentami prezydenckiej propozycji. Tak więc osoby, które nie miały zdolności kredytowej do otrzymania kredytu hipotecznego we franku szwajcarskim i zaciągały kredyt w polskiej walucie nie będą musiały poza spłacaniem swojego kredytu, spłacać również kredyt „frankowiczów” (m.in. poprzez podatki). Dodatkowo należy docenić starania Prezydenta RP, gdyż zaciągając kredyt w walucie obcej decyzja o kredycie hipotecznym podejmowana była na dłuższy okres, czasem nawet na 35 lat. Aktualny kurs franka szwajcarskiego jest najniższy od dwóch lat co wyraźnie pokazuje główne założenie przy zaciąganiu kredytów hipotecznych w walucie obcej – zmienności poziomu raty kredytu.

Propozycja została pozytywnie przyjęta przez instytucje tworzące sieć bezpieczeństwa finansowego w Polsce, które w swoich oświadczeniach podkreślają właściwy kierunek zmian zaproponowanych przez Kancelarię Prezydenta. Narodowy Bank Polski sugeruje, że regulacja pozwoli na szersze wsparcie kredytobiorców posiadających zobowiązania z tytułu kredytów mieszkaniowych, którzy znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. Komisja Nadzoru Finansowego pozytywnie ocenia projekt ustawy, który w odpowiedzialny sposób reaguje na zapotrzebowanie społeczne, nie powodując jednocześnie zagrożenia dla stabilności systemu finansowego, zaś Bankowy Fundusz Gwarancyjny sugeruje, że wdrożenie przedstawionego projektu będzie służyło zbliżeniu oczekiwań kredytobiorców i banków. Z drugiej strony, propozycja spotkała się z oburzeniem ze strony stowarzyszeń skupiających „frankowiczów”, które zarzucają prezydentowi niedotrzymanie słowa. Jednak w głównej mierze krytyka nie dotyczy samego projektu nowelizacji, ale złamania obietnicy złożonej przez Prezydenta Dudę, który rok temu zapewniał, że zmusi banki do przewalutowania tych kredytów.

Zmiany proponowane w nowelizacji są właściwe, gdyż umożliwią skuteczne egzekwowanie omawianej ustawy, co obecnie nie jest możliwe. Warte podkreślenia jest, że konieczność zmian sugerował sam sektor bankowy. Oczywiście ta propozycja nie rozwiązuje problemu „frankowiczów”, którzy oczekują zdecydowanie mocniejszych propozycji ze strony rządzących. Zasadnym pozostaje pytanie: czy rozwiązania regulatorów rynku powinny spełnić oczekiwania kredytobiorców? Wiązałoby się to zapewne z ogromnymi kosztami, które uderzyłyby nie tylko w sektor bankowy, ale również w budżet państwa, a za wszystko zapłaciliby podatnicy.


dr Mateusz Folwarski
dr Mateusz Folwarski
Współpracownik CA KJ, ekspert ds. finansów i rynku bankowego
< Powrót do listy Komentarze