dr Piotr Łasak

Jakie są podstawy dobrych prognoz dla polskiej gospodarki?

 

W ubiegły piątek agencja Standard&Poor’s (S&P) ogłosiła rating dla Polski. Ocena wiarygodności naszej gospodarki została utrzymana na poziomie BBB+, przyznanym w styczniu 2016 roku. Choć jest to najgorsza spośród ocen przyznanych Polsce przez wszystkie trzy kluczowe agencje ratingowe, to jednak warto podkreślić, że według S&P perspektywy dla naszej gospodarki są coraz lepsze. 

Kluczowymi przesłankami stojącymi za pozytywną oceną polskiej gospodarki są: roczne tempo wzrostu PKB, obserwowany w ciągu ostatniego roku wzrost obrotów w handlu detalicznym, przyśpieszenie tempa wzrostu inwestycji oraz coraz lepsza sytuacja na rynku pracy, czego wyrazem jest rekordowo niska stopa bezrobocia i rosnąca dynamika wynagrodzeń.

Ogłoszenie ratingu przez S&P zbiegło się w czasie z prezentacją prognoz Banku Światowego dla Polski. Instytucja ta w komunikacie z 20 kwietnia podniosła swoją prognozę tempa wzrostu PKB Polski w 2017 roku z poziomu 3,1% do 3,3%. Zmiana wprawdzie nie jest znacząca, ale wpisuje się w ogólny trend poprawy prognoz dla naszego kraju, jaki miał miejsce w ostatnich miesiącach. Poprawę sytuacji przewiduje też agencja Moody’s, która w styczniu prognozowała wzrost gospodarczy w Polsce w 2017 roku na poziomie 2,9%, a w tym tygodniu podniosła swoją prognozę do 3,2%. Co istotne, przesłanki wskazują, że poprawa będzie miała długoterminowy charakter i również na lata 2018 i 2019 szacowane jest podobne tempo wzrostu. Należy przy tym zaznaczyć, że Polska pod względem wzrostu PKB wypada dobrze nie tylko na tle innych krajów wysoko rozwiniętych (ze wskaźnikiem dla 2017 roku na poziomie 1,8%), ale również na tle wielu krajów rozwijających się (roczne tempo wzrostu PKB dla tej grupy krajów w 2017 roku szacowane jest na poziomie 4,2%). Te ostatnie z założenia mają większy potencjał do rozwoju, jednak rozwój ten jest zróżnicowany w poszczególnych krajach, co wynika z indywidualnych uwarunkowań. Solidne perspektywy dla rozwoju polskiej gospodarki w najbliższych miesiącach dają niskie ceny surowców na światowych rynkach, mocne powiązania handlowe z krajami Unii Europejskiej i korzystna struktura eksportu.

Przyczyn takiego stanu rzeczy należy jednak upatrywać głównie w czynnikach wewnętrznych, wpływających na przyśpieszenie naszej gospodarki. Zdaniem analityków Banku Światowego pozytywnym impulsem dla rozwoju gospodarczego był program Rodzina 500 plus, który przyczynił się do pobudzenia konsumpcji prywatnej. Wzrosła ona w 2016 roku o 3,6%, a prognozy na 2017 rok mówią o wzroście około 4%. Według obliczeń NBP sam program Rodzina 500 plus zwiększył konsumpcję gospodarstw domowych w 2016 roku o 0,7 pkt. %, a według szacunków w 2017 roku będzie to 0,5 pkt. %. Program ten generował w 2016 roku wydatki w wysokości 17 mld zł, a w 2017 roku będzie to 23 mld zł, więc bezpośrednie przełożenie wartości wydatków na wzrost konsumpcji nie robi wrażenia, jednak należy pamiętać także o społecznych skutkach programu. Z pewnością jest to również jeden z aspektów, który Bank Światowy wziął pod uwagę w swojej ocenie.

Drugim czynnikiem wpływającym pozytywnie na prognozy wzrostu gospodarczego w Polsce są inwestycje, finansowane ze środków UE w ramach perspektywy finansowej na lata 2014‒2020. Po chwilowym spadku finansowania inwestycji z tego źródła w 2016 roku, w bieżącym roku Polska ponownie coraz lepiej absorbuje te fundusze. Agencja ratingowa Moodys szacuje, że napływ netto środków UE wyniesie w 2017 roku 6,9 mld euro, co będzie stanowiło około 1,5% PKB naszego kraju. Obecnie środki te wspomagają już nie tylko rozwój infrastruktury transportowej, ale także obszar innowacyjności i przedsiębiorczości prywatnej. Na uznanie zasługują ponadto aktywne działania Ministerstwa Rozwoju, zmierzające do wzrostu wykorzystania funduszy pochodzących z różnych źródeł unijnych.

Trzecim czynnikiem oddziałującym pozytywnie na polską gospodarkę jest poprawiająca się sytuacja na rynku pracy, spowodowana poprawą sytuacji gospodarczej kraju. Według szacunków NBP w ciągu najbliższych kilku lat nastąpi wzrost płac nominalnych oraz dalszy spadek stopy bezrobocia, która zresztą już znajduje się na najniższym poziomie od początku transformacji naszej gospodarki.

Ogólny optymizm co do możliwości rozwoju polskiej gospodarki w najbliższych latach nie może jednak przysłonić problemów, z jakimi będziemy się musieli zmierzyć w najbliższej przyszłości. Podstawowa wątpliwość dotyczy stanu finansów publicznych. Można do nich zaliczyć obawy o poziom deficytu budżetowego, który może wzrosnąć w 2017 roku m. in. na skutek obniżenia wieku emerytalnego. Poza tym pozytywna ocena dotycząca wykorzystania środków unijnych na inwestycje też jest jeszcze przedwczesna. Dopiero fakty pokażą, ile inwestycji naprawdę uda się zrealizować. Do tego dochodzą też ograniczenia związane z rynkiem pracy (podaż pracowników jest coraz mniejsza), a także ryzyko polityczne, które ma istotny wpływ na ocenę naszego kraju przez inwestorów zagranicznych. Wszystkie te czynniki ograniczają wymienione powyżej pozytywne sygnały, płynące z polskiej gospodarki.

Znacznie więcej zagrożeń dla polskiej gospodarki płynie jednak z zewnątrz. W pierwszej kolejności można do nich zaliczyć w szczególności ogólną niepewność polityczno-gospodarczą w Unii Europejskiej. Warto podkreślić, że już dziś czynnikiem ograniczającym dynamikę wzrostu gospodarczego w Polsce jest umiarkowana skala ożywienia w strefie euro. Mimo obecnych dobrych prognoz dla naszej gospodarki, jeżeli wystąpią negatywne zmiany w innych krajach Unii Europejskiej, to nie ulega wątpliwości, że każde pogorszenie sytuacji będzie miało istotne przełożenie na sytuację w Polsce. Dotyczy to zarówno problemów o charakterze czysto ekonomicznym, np. sytuacja Grecji czy Włoch, jak również problemów wynikających z niedokończonych procesów integracyjnych. Innym istotnym zagrożeniem, na które należy być przygotowanym, mogą być wahania kursu złotego, wywołane zapowiadanym od dawna wycofaniem się Systemu Rezerwy Federalnej z polityki tzw. luzowania ilościowego i powrotem do konwencjonalnej polityki monetarnej, która była stosowana przed ostatnim kryzysem finansowym. Kurs naszej waluty do tej pory wykazywał dużą odporność na działania FED. Jeżeli bank ten zacznie jednak bardziej agresywnie obniżać swoją sumę bilansową i podnosić stopy procentowe, to skutek tych działań może mieć duży wpływ na waluty rynków wschodzących, w tym również osłabić kurs złotego  i przyczynić się do wzrostu kosztów obsługi naszego zadłużenia zagranicznego. Będzie to spowodowane odpływem kapitału, który znowu zacznie powracać na rynek amerykański.

Znamiennym jest, że większość czynników wpływających pozytywnie na sytuację gospodarczą Polski ma charakter endogeniczny. Gospodarka ta dobrze sobie radzi wobec wielu niestabilności mających źródło poza jej granicami. Za wcześnie jest jednak jeszcze na odpowiedź, czy w perpektywie wieloletniej Polskę czeka już trwały, dynamiczny rozwój gospodarczy. Potwierdza to opinia MFW, który podobnie jak inne instytucje, skorygował „na plus” swoje wiosenne prognozy dla Polski, jednak znacznie mniej optymistycznie  ocenia perspektywy długookresowego tempa rozwoju naszego kraju.


dr Piotr Łasak
dr Piotr Łasak
Współpracownik CA KJ, ekspert ds. finansów międzynarodowych
< Powrót do listy Komentarze
 
  • KOMENTARZE
    • Ministerstwo nie naprawi konstrukcji zawodu komornika
      dr Jacek Sokołowski

      Ministerstwo nie naprawi konstrukcji zawodu komornika

       
      Pod koniec maja do Sejmu trafił rządowy projekt ustawy o komornikach sądowych. Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości to mieszanka sensownych pomysłów, garści nierozwiązanych (ale na nowo skomplikowanych) problemów przeniesionych z poprzedniego stanu prawnego oraz kilku ekstrawagancji. Próba „naprawy” tego zawodu bez fundamentalnych zmian w jego konstrukcji może skończyć się paraliżem postępowań egzekucyjnych oraz odejściem wielu komorników z zawodu.

  • PUBLIKACJE
    • Na Północ zwrot
      Adam Balcer

      RAPORT: Na Północ zwrot! Szanse i przeszkody we współpracy z państwami skandynawskimi

       
      Polska powinna ustanowić strategiczne partnerstwo z krajami Rady Nordyckiej jako naturalnymi sojusznikami – proponuje w najnowszym raporcie pt. „Na Północ zwrot! Szanse i przeszkody we współpracy Polski z państwami skandynawskimi” Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. To konieczne w sytuacji postępującego procesu budowy Europy kilku prędkości, w której rdzeń będzie stanowiła strefa euro, utrzymującego się zagrożenia ze strony neoimperialnej Rosji dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej oraz konieczności dokonania...

      Czytaj więcej

  • AKTUALNOŚCI