dr Bartłomiej Biga

Niższy VAT szansą na rozwój e-czytelnictwa

 

Wraz z projektem zmiany ustawy o podatku od towarów i usług autorstwa posłów Kukiz’15 pojawiła się szansa na zmniejszenie opodatkowania książek w wersji elektronicznej. Obecnie pobierane z sieci e-booki są bowiem traktowane jako usługa i nie przysługuje im obniżona stawka podatku VAT w wysokości 5%. Jednocześnie prawo dopuszcza taką preferencyjną stawkę dla tych e-książek, które są dystrybuowane na fizycznych nośnikach, np. płytach CD. Ujednolicenie stawek VAT powinno jednak dotknąć również coraz popularniejsze audiobooki, które także obłożone są 23% stawką podatku.

Problem ten dotąd nie mógł być jednak rozwiązany na szczeblu krajowym. Dyrektywa 2006/112/WE traktuje bowiem e-booki jako usługi elektroniczne, które nie mogą być obejmowane niższymi stawkami VAT. To stanowisko zostało potwierdzone przez Trybunał Sprawiedliwości UE. W efekcie kraje, które wprowadziły do swojego systemu podatkowego preferencyjne stawki na e-booki (Francja i Luksemburg przyjęły odpowiednio 5,5% i 3%), naruszyły wspomnianą dyrektywę.

Prezentując 1 grudnia 2016  nowe zasady dotyczące VAT w sektorze e-handlu, komisarz UE ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici zapowiedział jednak „dostosowanie przepisów VAT do ery cyfrowej”. Dopiero przyjęcie tego projektu umożliwiłoby obejmowanie elektronicznych wydań książek i gazet obniżoną stawką tego podatku w państwach członkowskich. W Polsce klub Kukiz’15 przygotował już projekt stosownych zmian w ustawie o VAT, obniżających nie tylko stawkę opodatkowania dla książek elektronicznych (do 5%), ale także cyfrowych wydań czasopism, które obecnie obłożone są stawką 23%. Po zmianach stawka podatku dla tej grupy towarów zostałaby bowiem zrównana ze stawką nałożoną na wydania papierowe tychże czasopism (8%). Niestety projekt nie obejmuje preferencyjnym opodatkowaniem audiobooków, które stanowią w Polsce prężną część sektora książki.

Zmiany te są o tyle istotne, że rynek audio- i e-booków w Polsce ma ogromny potencjał wzrostowy. Według danych Polskiej Izby Książki wartość sprzedaży e-booków w cenach detalicznych w 2015 roku osiągnęła w Polsce 63 mln złotych. W porównaniu zatem do 2010 roku, kiedy rynek ten wart był 9 mln złotych, zanotowaliśmy aż siedmiokrotny wzrost. Co istotne, osiągnięcie tak dużej dynamiki było możliwe nawet pomimo istnienia wspomnianych barier podatkowych. Jednym z czynników, który dodatnio wpłynął na tak znaczny wzrost, był z pewnością spadek cen czytników elektronicznych. Dla porównania suma przychodów ze sprzedaży (w cenach wydawców) na całym rynku książek zmalała z 2940 mln w 2010 roku do 2320 mln w 2015 roku.

Z kolei wartość polskiego rynku książek audio szacuje się na 36,5 mln złotych. W 2010 roku była to kwota 21,7 mln, a więc także w tym przypadku mamy do czynienia z wyraźną tendencją wzrostową, która jednak może być hamowana przez utrzymanie podstawowej stawki VAT. Co więcej, ten segment w Polsce jest dość specyficzny, gdyż jest zdominowany przez jeden podmiot ‒ firmę Audioteka, która w ubiegłym roku sprzedała ponad milion audiobooków. Jest ona także uważana za przedsiębiorstwo bardzo innowacyjne o dużym potencjale ekspansji.

Trudno będzie jednak w Polsce powtórzyć gigantyczny sukces e-czytelnictwa, jaki dokonał się w Stanach Zjednoczonych. Tam regułą jest jednak to, że elektroniczna książka kosztuje 50% ceny wydania papierowego. W Polsce natomiast samo obniżenie stawki VAT bez zmiany polityki wydawców, którzy ze względu na łatwość nieautoryzowanego kopiowania często traktują elektroniczne wersje książek jako zagrożenie, nie wystarczy do uzyskania takiej proporcji. O niechęci polskich wydawców e-booków do obniżania cen może świadczyć chociażby fakt, że polskie wersje elektroniczne paradoksalnie były niejednokrotnie droższe od papierowych, co z uwagi na eliminację szeregu kosztów przy e-wydaniach, nawet przy wyższej stawce podatkowej, jest mocno niezrozumiałe.

Kwestia trudności w prognozowaniu zmian polityki wydawców nie pozwala na tym etapie zweryfikować, czy zgodnie z deklaracjami Kukiz’15 utrata wpływów budżetowych po obniżeniu VAT na e-booki zostanie w pełni zrekompensowana przez większy wolumen sprzedaży elektronicznych publikacji. Sukces amerykańskiego rynku pokazuje jednak, iż konsumenci pod pewnymi warunkami (przede wszystkim: korzystna cena, wygodny system płatności oraz dostępność wielu tytułów) są skłonni płacić za dobra niematerialne pomimo istnienia bezpłatnych wersji pochodzących z obrotu pozaformalnego. Okoliczności te są też często przytaczane w kontekście dyskusji o liberalizacji prawa autorskiego.

Podsumowując, należy stwierdzić, że zmiany w regulacjach dotyczacych podatku VAT, które pozwolą obejmować tą samą – niższą – stawką papierowe i elektroniczne wersje książek, są bardzo pożądane. Z tego powodu projekt Kukiz’15 należy ocenić pozytywnie. Propozycja ta ma jednak jedną bardzo poważną wadę – nie obejmuje obniżenia stawki na audiobooki, a trudno jest znaleźć logiczne uzasadnienie, dlaczego miałyby one  zostać pominięte.


dr Bartłomiej Biga
dr Bartłomiej Biga
Ekspert CA KJ ds. ekonomicznej analizy prawa, doktor nauk ekonomicznych, adwokat
< Powrót do listy Komentarze
 
  • KOMENTARZE
    • OBWE daje impuls do zmiany ordynacji
      Piotr Trudnowski

      OBWE daje impuls do zmiany ordynacji

       
      Zaprezentowany niedawno raport Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie z wyborów parlamentarnych z 2015 wskazuje na potrzebę takiej zmiany ordynacji, która pozwoli na start kandydatom niezwiązanym z żadnym ugrupowaniem. Wbrew obiegowej opinii jest to możliwe nie tylko poprzez przyjęcie ordynacji opartej o jednomandatowe okręgi wyborcze, ale również dzięki wyborowi takich systemów wyborczych, które nie będą wymagały zmiany Konstytucji RP. Wraz z ordynacją należy dokonać przeglądu...

      Czytaj więcej

  • PUBLIKACJE
    • RAPORT: W czyim interesie? O organizacjach zarządzania prawami autorskimi
      dr Bartłomiej Biga

      RAPORT: W czyim interesie? O organizacjach zarządzania prawami autorskimi

       
      Działalności organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskim – takich jak ZAiKS , STOART, SWAP czy ZPAV – towarzyszy szereg absurdów i patologii. Tylko w 2015 odnotowały one łączne przychody z opłat za eksploatację praw autorskich na kwotę ponad 611 milionów złotych. Zebrały też pokaźny majątek: sam ZAiKS wykazuje w swoich sprawozdaniach wartość inwestycji krótkoterminowych na kwotę ponad miliarda złotych. – Organizacje te muszą być poddawane znacznie...

      Czytaj więcej

  • AKTUALNOŚCI