dr Bartłomiej Biga

Różne oblicza hazardu

 

W debacie publicznej pojawiły się dwa projekty nowelizacji ustawy hazardowej pochodzące z kręgów rządowych – partyjny projekt Polski Razem (PR) wicepremiera Jarosława Gowina oraz propozycja Ministerstwa Finansów (MF). Oba dokumenty bazują na tej samej diagnozie: ustawa uchwalona w 2009 roku jako reakcja na tzw. „aferę hazardową” jest przykładem fatalnej regulacji, w wyniku której hazard przeniósł się do szarej strefy. Projekty PR oraz MF mają także wspólny cel: zwiększenie wpływów podatkowych.

Nie można się dziwić, że w kręgach rządowych rodzi się pokusa zwiększenia dochodów państwa z danin publicznych odprowadzanych z działalności hazardowej. Jest to bowiem obszar, który stosunkowo łatwo poddać efektywnemu opodatkowaniu, gdyż wiele podmiotów, które wyprowadziły swoją działalność zagranicę, jest zainteresowanych możliwością legalnego rozwijania biznesu w Polsce – nawet za cenę konieczności ponoszenia umiarkowanie wysokich obciążeń podatkowych. Branża hazardowa z tego punktu widzenia jest przeciwieństwem sektora bankowego, który wypracował zaawansowane mechanizmy unikania opodatkowania, co spowodowało, że rządzący ponieśli porażkę szukając tam znacznych środków na pokrycie kosztów realizacji kosztownych obietnic wyborczych.

Czym zatem różnią się wspomniane projekty? Dla Jarosława Gowina słowem kluczem jest „ucywilizowanie” hazardu. Oznacza to zaniechanie zwalczania omawianego zjawiska przy jednoczesnym dążeniu do jego efektywnego opodatkowania. Podstawą tego rozumowania jest liberalne założenie, iż rząd nie ma narzędzi (ani też nie jest to jego zadaniem), aby zlikwidować hazard. Dotyczy to zwłaszcza działalności prowadzonej w internecie, która swobodnie migruje ponad granicami państw. Z kolei projekt MF stawia sobie za cel zwalczanie hazardu jako szkodliwej społecznie działalności gospodarczej. Choć ministerstwo jest świadome braku możliwości całkowitej eliminacji tego zjawiska, chce jednak je zminimalizować i w tej bardzo ograniczonej formie także wysoko opodatkować.

Co istotne jednak, obydwa projekty zakładają przywrócenie możliwości legalnej reklamy zakładów bukmacherskich. Zakaz wprowadzony przed siedmioma laty jest znakomitym przykładem nieudolności ustawodawcy. Nie jest bowiem możliwe chronienie polskich kibiców przed przekazem marketingowym bukmacherów, gdyż w relacjach telewizyjnych i tak widzą oni chociażby zawodników zagranicznych zespołów występujących w strojach z reklamami tych podmiotów. Jedynym skutkiem ustawowego zakazu jest więc pozbawienie każdego roku polskiego sportu kilkudziesięciu – a według niektórych szacunków nawet stu kilkudziesięciu – milionów złotych dochodów z umów sponsorskich z firmami bukmacherskimi.

Oceniając propozycje zmian prawnych nie sposób pominąć szeregu dramatycznych historii życiowych, których źródłem jest hazard. Z tego powodu publiczne przyzwolenie na taką działalność może przyczynić się do pogłębienia wielu problemów społecznych. Trudno przy tym oczekiwać, aby 3% wpływów z podatku hazardowego – których przekazywane na walkę z uzależnieniami przewiduje projekt Gowina – neutralizowało to niebezpieczeństwo. Z drugiej strony, mocną stroną projektu Polski Razem jest dostrzeżenie złożoności zachowań regulowanych przez ustawę hazardową (m.in. zakłady bukmacherskie, poker, automaty do gier) i zniuansowanie reżimu.

Warto jednak pamiętać, że jak pokazała praktyka stosowania ustawy z 2009 roku nawet bardzo rygorystyczne przepisy nie gwarantują unicestwienia (ani nawet istotnego ograniczenia) działalności hazardowej. Niewątpliwie oba projekty mogą przyczynić się jedynie do częściowego rozwiązania problemu, który pojawił się w wyniku pospiesznej i chaotycznej legislacji będącej pokłosiem „afery hazardowej”. Największymi mankamentami przedstawionych dokumentów są – w przypadku PR zbyt szerokie otwarcie drzwi na działania społecznie niebezpieczne – a w przypadku MF, zbyt mała dywersyfikacja regulacji dot. poszczególnych rodzajów aktywności objętych zakresem przedmiotowym ustawy hazardowej. Z pewnością jednak daleko idąca nowelizacja jest konieczna.


dr Bartłomiej Biga
dr Bartłomiej Biga
Ekspert CA KJ ds. ekonomicznej analizy prawa, doktor nauk ekonomicznych, adwokat
< Powrót do listy Komentarze
 
  • KOMENTARZE
    • Ministerstwo nie naprawi konstrukcji zawodu komornika
      dr Jacek Sokołowski

      Ministerstwo nie naprawi konstrukcji zawodu komornika

       
      Pod koniec maja do Sejmu trafił rządowy projekt ustawy o komornikach sądowych. Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości to mieszanka sensownych pomysłów, garści nierozwiązanych (ale na nowo skomplikowanych) problemów przeniesionych z poprzedniego stanu prawnego oraz kilku ekstrawagancji. Próba „naprawy” tego zawodu bez fundamentalnych zmian w jego konstrukcji może skończyć się paraliżem postępowań egzekucyjnych oraz odejściem wielu komorników z zawodu.

  • PUBLIKACJE
    • Na Północ zwrot
      Adam Balcer

      RAPORT: Na Północ zwrot! Szanse i przeszkody we współpracy z państwami skandynawskimi

       
      Polska powinna ustanowić strategiczne partnerstwo z krajami Rady Nordyckiej jako naturalnymi sojusznikami – proponuje w najnowszym raporcie pt. „Na Północ zwrot! Szanse i przeszkody we współpracy Polski z państwami skandynawskimi” Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. To konieczne w sytuacji postępującego procesu budowy Europy kilku prędkości, w której rdzeń będzie stanowiła strefa euro, utrzymującego się zagrożenia ze strony neoimperialnej Rosji dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej oraz konieczności dokonania...

      Czytaj więcej

  • AKTUALNOŚCI